Na opak


Wakacyjny lansik

Opublikowany w Patchwork, Rozmyślania - autor: johannisbeere na sierpień 3, 2008
Tags:

Człowiek, jako stworzenie stadne, hołduje często bardzo prymitywnym instynktom. Mając już swoją małą społeczność, pragnie zająć w niej niemałą pozycję. Szczególnie jest to widoczne w okresie letnim, kiedy nie grzeszymy nadmiarem pilności oraz nie jesteśmy przeładowani masą obowiązków. Wakacje to bardzo dobry czas, by się wylansować, wykreować swój wizerunek, i to tak, żeby każdemu z naszych znajomych z zazdrości oko zbielało.

Na tej właśnie chęci stworzenia self-image’u bazuje popularność portali typu “myspace”, “fotka.pl” czy innych tam weblogów. Wirus autokreacji dopadł także naszą starą, dobrą naszą-klasę. Może właśnie powinnam napisać inaczej- na owym portalu “lansik” nabiera nowej głębi, gdyż przekrój wiekowy użytkowników jest bardzo szeroki. O ile portale społecznościowe typu “grono” są odwiedzane głównie przez młode osoby, o tyle nasza-klasa staje się także dla osób w wieku mniej i bardziej średnim okazją do pochwalenia się wczasami w Grecji, wnukiem czy wyremontowanym domem. Szczególnie sprzyja temu funkcja powiadomień- dzięki niej mamy pewność, że mało kto przegapi aktualizację naszej galerii.

Każda grupa wiekowa chwali się czymś innym. Zauważyłam ostatnio wśród osób w wieku ok. 17-23 tendencję do “chwalenia się” cudzymi dziećmi. “To ja i córka siostry”, “To ja i moja chrześnica”, “To ja i syn sąsiadów”. Biedne noworodki, a może jeszcze biedniejsi ich rodzice- zdjęcie niewinne, ale cel już bardziej diabelski: Jeśli zobaczę w “niedawno dodanych zdjęciach” dawno niewidzianą znajomą z noworodkiem na rękach, na pewno przejrzę jej galerię, bo będzie mnie gryzła ciekawość, czy to jej pociecha, czy może nie. Nie widzę innej możliwej przyczyny fotografowania się z cudzymi dziećmi- może mam małą wyobraźnię, a może zbyt sarkastyczne podejście do społeczeństwa.

Często też widuję zdjęcia znajomych należące do ich portfolio. Im dziewczyna w podstawówce była mniej lubiana i brzydsza, tym odważniejsze zdjęcia wrzuca do internetu. Oczywiście, każda fotka przedstawiająca dziewczynę w bikini musi być ozdobiona wielkim napisem studia fotograficznego, gdzie zdjęcie zostało wykonane. To tak po prostu, żeby nikt nie miał wątpliwości, jak wielką modelką przez ostatnie lata się stała, oraz że fotograf potrafi obsługiwać Photoshopa. Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem tego już całkowicie. Nie widzę powodu, by chwalić się zdjęciem w bieliźnie na portalu, którego celem jest odnawianie kontaktów z dawno nie widzianymi ludźmi.

Próżnością grzeszą nie tylko dziewczęta, ale i chłopcy. 16-letnie pannice dodają sobie w polu zatytułowanym “nazwisko rodowe” nazwisko swego chłopaka z zaznaczeniem, że w przyszłości zostaną jego żoną. W ten sposób powstaje nowa nomenklatura: Karolina Nowak (przyszła Kowalska), Monika Maciejewicz (wkrótce Krawczyk). [podane imiona i nazwiska są moim własnym wytworem, bo nie o to chodzi, by konkretne przypadki reklamować na moim blogu]. Panowie natomiast robią sobie zdjęcia za kierownicą samochodu. Ba, żeby jeszcze było co fotografować! A tu pospolitość skrzeczy, chciałoby się powiedzieć: Pan Karol i jego polonez, pan Marian i wysłużona Skoda. Nie te czasy, panowie, żeby dziewczęta na czterodrzwiowe sedany podrywać!

Co ja mogę jeszcze dodać? Sama nie wpisuję się w nurt “lansu”, ale lubię czytać opisy na gg. Komunikator, można by powiedzieć, od dłuższego czasu żyje już własnym życiem. Tu to dopiero ciekawostek można się doczytać!

“Turcja- wycieczka:D”

“Norwegia z Agatą, wracam 04.08 i chuj”

“O 5.00 wracam z pracy- hmm…spać czy iść do kościoła?”

Oczywiście, lansem obowiązkowym jest znajomość angielskiego. Opisy w języku nie-ojczystym są szczególnie w cenie. Zatem, podsumowując, moi mili, dam Wam jedną radę na przyszłość: jeśli jedziecie do Holandii, co zauważyłam stało się ostatnio bardzo modne, nie piszcie ” Holland!!! w opisie gg. Taki kraj nie istnieje. Holandia to po angielsku The Netherlands, gwarantuję Wam to jako studentka tłumaczeniówki.

Odpowiedzi: 3 do 'Wakacyjny lansik'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS lub TrackBack do 'Wakacyjny lansik'.

  1. RioT powiedział/a,

    O tak lans pod każdą postacią na NK jest obecny (vide mój były szef ;) – czyż nie? ;) ), a opisy GG, to dobry materiał na całą notkę – choć o nich już wiele napisano, to napisać można jeszcze więcej ;)

  2. masochista powiedział/a,

    niestety myli się pani, proszę spojrzeć do słownika, wersja Holland jest również poprawna ;)

    • johannisbeere powiedział/a,

      Niestety nie mylę się, Holland jest prowincją The Netherlands i choć w języku potocznym często te nazwy się używa zamiennie, to formalnie Holland jest niepoprawna. ;)


Dodaj komentarz