Na opak


O Gdańsku z przymrużeniem oka słów kilka

Opublikowany w Politycznie przez johannisbeere na sierpień 27, 2007

Premier w hali Olivii

Wieloznaczność i możliwość zmieniania semantyki wyrazów świadczy o złożoności i rozwoju języka. Ponieważ mamy poza rozwojem werbalnym modę na rozwój patriotyczny (dowodem są tendencje zmian w oświacie, przez jednych witane owacjami, przez innych- i to tych bardziej zainteresowanych zapewne- ostrą krytyką), także nasi politycy, krzewiąc w społeczeństwie dumę ze swej polskości, we względzie wykorzystania polszczyzny do własnych celów potrafią nas zaskoczyć. Jedni nazywają to zdecydowanymi poglądami politycznymi, inni czeskim filmem, ale to już inna bajka.

Aby właściwie przygotować obywateli do odbioru, trzeba się postarać o odpowiednią aranżację. W ten sposób państwo zrywające z przeszłością komunistyczną kultywuje tradycję wieców politycznych, na których aż prosi się wykrzyknąć „pomożemy!”, hasło kultowe dla entuzjastów zmian (pytanie tylko czy zmian na lepsze).

Kiedy mamy już kocioł, do wywaru wrzućmy kilka sloganów, poważną minę i kłamstw oraz sławetnych półprawd kilka, grzejmy, grzejmy i mieszajmy, licząc że nam z mieszaniny kolejny Niemcewicz nie wyskoczy, jak to się w Kordianie stało. A skoro Słowacki został ogłoszony wieszczem narodowym, mamy jednak wszelkie powody do obaw.

Wracając do wątku, powinno się wejście a’la Michalczewski na ring przygotować, a odpowiednio publikę czarując trzeba uważać, by samemu jak słup soli nie stanąć, co jednemu politykowi się w Olivii przydarzyło, oraz by kontaktu wzrokowego z elektoratem oraz rodziną nie stracić (z tym też problemu nie było, jak widać na zdjęciach). Teraz już zdecydowanie można przejść do konkretów.

Przekazując swoje poglądy nie trzeba mówić nic konkretnego, wszak niepierwsi politycy doceniają plusy przekazu podprogowego, (co dla niektórych może się równać z przekazem treści „poniżej pasa”, choć zadziwiająco- nie jest to to samo!) i podświadome kojarzenie faktów. A że język elastyczny jest, to i stwierdzenia typu „Donald Tusk próbuje nieudolnie swą maskę naciągnąć na twarz, ale zza tej owcy wystają wilcze zęby” zostaną przez publikę dobrze przyjęte. W tym momencie chciałam się trochę zatrzymać, rozważyć element wystających zza lidera opozycji zębów. Mianowicie porównanie do owcy może być trochę na miejscu, co niestety dla opozycji chlubą nie jest, gdyż w polityce żadna owca nic dobrego nie osiągnęła. Platforma dawno wydaje się już rezygnować z własnego programu, czas potrzebny na jego propagowanie przeznaczając na ulepszanie spotów telewizyjnych reklamujących kłamstwa i półprawdy PiSu. Zęby doprawione przywódcy ideowemu mogą wydać się zatem jak najbardziej przydatne, choć fakt, że one „zza wystają”, może świadczyć o braku powodzenia w implantacji, nad czym ubolewam.

Najważniejszą częścią wiecu musi być jednak zawsze rozliczenie dotychczasowej działalności, oczywiście nie może się ono obyć bez kolejnej dawki edukacji językowej. Rozważanie kwestii „III czy IV Rzeczpospolita” opiera się bowiem na rozstrzygnięciu kwestii „Polska liberalna, czy Polska solidarna”. Jako świadoma ideowo i językowo obywatelka nie przypuszczałam nigdy, że w polszczyźnie te dwa pojęcia się wykluczają.

Pis wg wypowiedzi premiera zapewnił Polsce „wielkie przewietrzenie”. Dzięki podwójnej semantyce nie jestem pewna jednak, czy chodzi o degradację, czy zmianę klimatu, której jakoś zauważyć nie sposób. Dalej też nie wiem, na kogo głosować- skoro „trudna koalicja” Pis LPR i Samoobrona nie ma prawa bytu; z resztą- tej konfiguracji żaden „wykształciuch” poprzeć by nie chciał. Czy zatem SLD, które wydaje się być „kontynuacją postkomunistycznego systemu”, czy PO, Partia zamaskowanych Owiec?

Kończąc indoktrynację należy rozprawić się jeszcze z bieżącymi problemami, które mogłyby pozostać rysą na wizerunku partii. Jako że wszystko kręci się wokół akcji CBA, Kaczyński i za Kaczmarka musiał się na koniec zabrać- “To człowiek przyłapany na gorącym uczynku, który zeznaje jak świadek na procesie stalinowskim”.

A skoro Kaczmarek „zeznaje na procesie stalinowskim” to pozostaje pytanie-kto jest tutaj Stalinem?

Odpowiedzi: 4 do 'O Gdańsku z przymrużeniem oka słów kilka'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS lub TrackBack do 'O Gdańsku z przymrużeniem oka słów kilka'.

  1. sahib powiedział/a,

    Dużo trafnych spostrzeżeń, ale po kolei:

    1. Język na konwencji – każdy odrobinę inteligentny człowiek dostrzega braki (czy może raczej niedostatki językowe) obecnej władzy. W moich oczach (uszach) jest to typowy przykład przerostu formy nad treścią – gdyby usiąść na chwilę i rozbić wszystkie te wypowiedzi na części pierwsze, to nagle by się okazało, że wartość wszystkich tych patetycznych przemów jest właściwie zerowa. Nie ma się jednak czemu dziwić – wiadomo od dawna jaki jest target PiS-u. Przeciętny wyborca tej partii (nie mówię o nielicznych wyjątkach) nie interesuje się specjalnie stanem gospodarki, stosunkami międzynarodowymi czy choćby uprawnieniami samorządów. Wystarczy, że Kaczyński ściga “tych z układu”, Ziobro aresztuje “tych bogaczy”, a Fotyga nareszcie pluje w twarz “historycznym wrogom Polskości”. Jaka mentalność przywódców, taka mentalność wyborców – ot i kwestie językowe stają się jasne.

    2. PO jako owca – przyznam, że już jakiś czas temu zawiodłem się na PO. Kultura osobista i nie zniżanie się do pewnego poziomu to jedno, a przyzwolenie na gwałt analny bez wazeliny to coś zupełnie innego. Szanuję ludzi, którzy potrafią bronić swoich racji i przekonań, natomiast niezbyt przemawiają do mnie ludzie, którzy pozwalają pluć sobie w twarz. Obecnie właściwie tylko senator Niesiołowski daje mi chwile radości (głosowałem na niego zresztą w poprzednich wyborach ;]).

    3. Kaczmarek, CBA itp. – Co by nie mówić o rządach SLD, to faktem jest, iż to właśnie za ich kadencji powstały komisje, które całkiem skutecznie zabiły ich w następnych wyborach. Co natomiast widzę teraz? Grupę małych ludzi, stawiających się na piedestale w stosunku do poprzedników, panicznie przerażonych perspektywą powołania komisji śledczych, które sami sobie tak upodobali w poprzednim parlamencie. “Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”… Widocznie póki MY rozliczaliśmy ICH, to wszystko było ok, ale jak ONI chcą rozliczać NAS, to zamach na demokrację, ochrona przestępców, zatrzymywanie walki z korupcją… Nie wymaga to chyba większego komentarza?

    Miało być jeszcze kilka punktów, ale braknie czasu, więc teraz już tylko pozdrawiam :)

  2. RioT powiedział/a,

    Twój wpis to kipiące negatywnymi emocjami “semantyczne nadużycia” “łże elity” i “wykształciucha” ;)
    Próbujesz nim podkopać dobre imię IV RP!
    Ale to bardzo dobrze.

  3. sahib powiedział/a,

    Zapomniałeś o “wściekłym i bezprecedensowym ataku” :D

  4. ramsd powiedział/a,

    prof Niesiołowski – ludzie go popierają… bo walczy z pis…. a jego język?? on to dopiero potrafi przygadać i to jest profesor??
    smiech na sali


Napisz odpowiedź